Skoszarowanie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej

W dniach 25-27 stycznia na terenie naszej jednostki oraz w budynku koszarów odbyło się skoszarowanie naszej Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej.

Niskie temperatury oraz warunki zakwaterowania nie przeszkadzały naszym druhom w integracji, czerpaniu wiedzy oraz spojrzenia na naszą pasję „od kuchni”. W piątkowy wieczór po pozostawieniu swoich rzeczy w pokoju sypialnianym, nasi młodzi strażacy sami rozpalili ognisko przy którym śpiewali szanty, tańczyli Belgijkę i rozpętali pozytywną energię na czas całego weekendu… Sobota rozpoczęła się od rozgrzewki, mimo iż oczy zaspane, na twarzach wielki uśmiech. Co przyniesie dzień? Na początek wycieczka po koszarach. Nasza remiza jest częścią pięknego garnizonu, a jego historia powinna być choć trochę znana każdemu z naszych członków.

Pani przewodnik Elżbieta Wiernicka, do której kierujemy podziękowania przekazała nam bardzo wiele informacji. Kolejnym punktem było zapoznanie członków MDP z pierwszą pomocą przedmedyczną. Każdy strażak musi potrafić jej udzielić. O tym, jak bardzo szeroka jest to dziedzina, zapoznał nas druh Mateusz Pietrzak. Po dość wyczerpującym wykładzie, naszą młodzież czekała tylko krótka przerwa. Gościnnie zawitali do nas koledzy z OSP Trębki Nowe – druhowie Kamil i Jacek Grzybowscy. Świetny wykład oraz zajęcia praktyczne z pożarnictwa zakończone krótkim egzaminem, pozwoliły nam sprawdzić swoją sprawność i wiedzę. Dla wszystkich przewidziano nagrody. A dla najlepszej trójki medale. Od godziny 22.00 cisza nocna. Ale cóż to by była za noc gdyby nie odbył się alarm. Nocne wyjście z latarkami oraz sprzętem budziło w drużynie, ciekawość, niepokój i ekscytację. Dokąd idziemy, czy wszystkie elementy zostały zabrane, co nas czeka, jaki podział obowiązków? Po dotarciu na miejsce docelowe, uświadomiliśmy naszą Młodzieżową Drużynę Pożarniczą, że strażak na dźwięk syreny musi być gotowy na wszystko, nigdy do końca nie wie co zastanie na miejscu zdarzenia. Nasz alarm na szczęście wywołany był tylko dla pamiątkowego zdjęcia. Siły i środki wystarczające. Po powrocie do koszar, każdy przytulił poduszkę. Jako że spotkanie naszych młodych strażaków odbyło się podczas zimowej aury, nie mogło zabraknąć niedzielnego kuligu. Jako finał, odważni członkowie grupy postanowili też wejść do Narwi. Foczki i Morsy Nowodworskie przygotowali nas do tego.

Całość podsumowaliśmy medalami i upominkami, które zostały zorganizowane dzięki fundacji Lupus. Gratulujemy drużynie za wytrwałość, chęć działania i pozytywną energię. Dziękujemy Sebastianowi Sosińskiemu za udostępnienie pomieszczeń, oraz Krzysztofowi Kurzyńskiemu za pomoc w organizacji jak i za cierpliwość.

TAGI: